Środowiska wykonawczego: 110 Min
Zostawiłem żonę i dziecko na wsi i jestem sam na zlecenie. Kiedy już przyzwyczajałem się do takiego stylu życia, do mojego domu wprowadziła się młoda kobieta. Była czynną wychowawczynią przedszkolną... Dystans między nami został skrócony dzięki konsultacji z moim synem, który mieszka daleko. Chociaż wiedziałam, że to nie jest dobre, zaczęłam myśleć o niej jak o kobiecie. Jakby zdając sobie z tego sprawę, zaprosiła mnie, mówiąc: "Zazdroszczę mojej żonie, że tak miła osoba jest moim mężem..."